środa, 8 maja 2019

Tęczowe urodziny dziewczynek - nasze rainbow party


Mam wrażenie, że mając dzieci czas znacznie przyspiesza. Wy też tak czujecie?
Nim się obejrzałam minął nasz pierwszy rok z Janeczka a Nina skończyła 5 lat!!! 
Moje dziewczynki mają urodziny dzień po sobie Nina 3.05 a Janka 4.05. Tak wiem, że to wręcz niesamowite:) Naturalne jest więc, że obchodzą urodziny wspólnie:)
W tym roku urządziłyśmy tęczową imprezę 🌈🌈🌈🌈🌈


Na ścianach zawisły tęczowe proporczyki wycięte ze sztywnego papieru.
Każda z dziewczynek dostała swój balon z urodzinową cyferką (Flying Tiger) oraz tęczę z chmurkami (Allegro).


Dodatkowo w domu porozwieszałyśmy przeźroczyste balony z kolorowym konfetti w środku (Aliexpress)


Kolorowe serwetki oraz papierowe rurki (FlyingTiger) pokolorowały stół. A małe tęczowe świeczki (Pepco) udekorowały niespodziankowy tort Niny.


Tort zrobiłyśmy z Nina razem. Zabawa przy pieczeniu była na prawdę super! Potrzebowałyśmy do tego sztucznych barwników i dużo cierpliwości :) Tak wiem, barwniki nie są tym, co nacodzień gości w zdrowej kuchni:) jednak efekt wow, był wart zjedzenia trochę sztucznych pomocników:)
Tort upiekłyśmy wg. przepisu z bloga MojeWypieki. Jednak lekko go zmieniłyśmy dodając do kremu cukier ze skórką cytrynową, by przełamać słodki smak.


Janeczka na swoje pierwsze urodziny dostała również niesamowity tort. Własnoręcznie zrobiłam dla niej lodowy tort malinowo-truskawkowy! Wyszedł przepyszny!


piątek, 19 kwietnia 2019

Brokatowy słoik wyciszający w kształcie kurczaka wielkanocnego


Życzymy Wam zdrowych wesołych 
i rodzinnych Świąt Wielkanocnych.
Spełnienia i odpoczynku :) 


Zapraszamy Was na naprawdę super zabawę Wielkanocną. Zrobiłyśmy wyciszający słoik brokatowy.
Wystarczy potrząsnąć słoikiem, by cały się mienił. Dziecko, gdy jest mocno wzburzone może nim wytrząść do woli, a potem patrzeć na opadający powoli brokat. 
To na prawdę każdego wycisza:) Sprawdziłam na sobie:) 


Potrzebny będzie:
  • mały słoik
  • klej brokatowy - u nas 3 opakowania
  • 1/3 opakowania brokatu
  • barwnik spożywczy 
  • klej na gorąco
  • oczka zabawkowe
  • żółta pianka
  • nożyczki i ołwek


Do słoika wyciskamy klej brokatowy. Im więcej damy kleju brokatowego tym wolniej brokat będzie opadał.

Dodajemy wody, ciut barwnika spożywczego. Na koniec wsypujemy dość dużo brokatu.


W czasie zabawy stwierdziłyśmy, że zmniejszymy słoik, gdyż miałyśmy za mało kleju brokatowego w jasnym kolorze. Przelałyśmy miksturę do mniejszego słoiczka i wyszło super.
Zakręcamy mocno słoik.
Z żółtej pianki wycinamy trójkąt - to będzie dziób. i 2 nogi.
Rozgrzewamy klej na gorąco. Przyklejam na środku słoiczka oczka oraz dziób.
Na dole słoika przyklejamy nogi kurczaczka.
Wciskamy klej w szczeliny zakrętki, tak aby podczas zabawy dziecko nie miało szans otworzyć słoik z ciekawości:)
A teraz do zabawy! trzęsiemy i trzęsiemy a potem oglądamy jak brokat opada....
Jest coś w tej zabawie magicznego. Polecamy! Nawet mała Janeczka go uwielbia:)

piątek, 29 marca 2019

Pomysł na prezent - 5 urodziny dziewczynki



Dużymi krokami zbliżają się 5 urodziny Niny. 
Jejku jak ten czas szybko leci!! Odkąd są w domu dzieci mam wrażenia że wszystko przyspieszyło :)
Przygotowałam Wam wyciąg z prezentów, które planuję dla Niny. Może Was zainspiruję:)
A może Wy nam coś podpowiecie? Co jest hitem a co kitem według Was?
  1. Polly Pocket - kompaktowy zestaw Donut
  2. Lego Friends - pudełko w kształcie serca
  3. Playmobile - pokój dla niemowlaka z łóżeczkiem
  4. Aquabeads - Pracowania dla początkujących 
  5. Ręcznik kąpielowy - Poncho 
  6. Dwuczęściowy kostium kąpielowy - H&M
  7. Odlewy gipsowe - Brokatowe syrenki 
  8. Mydełka zapachowe - zrób to sam
  9. Gra planszowa - La Cucaracha
  10. Książka z historyjkami do czytania - biblioteka przedszkolaka

poniedziałek, 25 lutego 2019

Biblioteka 5 latka - jakie książki warto przeczytać z przedszkolakiem

Wypracowałyśmy z Niną swoje rytuały. Codziennie po kąpieli jemy kolację, myjemy ząbki i idziemy do łóżka czytać książeczkę. Okazało się, że Nina to prawdziwy mol książkowy :) Ostatnio zapisałyśmy się do biblioteki dla dzieci, gdyż ilość książek jakie zaczęłyśmy pochłaniać nie zmieściłyby się w naszym mieszkanku:)


Postanowiłam podzielić się z Wami książkami, które nas zachwyciły. I tak przedstawiam Wam nową serię na blogu - Biblioteczka 5 latka:)

Ze względu na imię głównej bohaterki zaciekawiły mnie dwie książeczki autorki Karoliny Lijklemy:
- Ninka. Dziadku, chodź!
- Ninka. Patrzcie morze!


To niesamowite opowieści o sile wyobraźni. Pierwsza opowiada w uroczy i wzruszający sposób o starzeniu się dziadka i wspólnej zabawie z wnuczką. O potędze wyobraźni oraz o tym jak cenne są więzi rodzinne. Druga pokazuje dzieciom, że na zwykłym placu zabaw możemy bawić się jak tylko chcemy, nie ma ograniczeń. Wystarczy oddać się sile fantazji. Zwykły pociąg obok piaskownicy może nas zabrać w daleką podróż nad morze pełną przygód i wspomnionych towarzyszy.
Ilustracje w książkach są spokojne i pomagające dziecku podążyć w świat fantazji za główną bohaterką Ninką. To zdecydowanie dwie pozycje, które warto przeczytać.


Kolejna seria, która skradła nasze serca to Felek i Tola autorki Sylvi Vanden Heede


Książki przedstawiają zabawne przygody roztropnej króliczki Toli i obżartucha lisa Felka, a także ich leśnego sąsiada sowy Henia i Kurczaka Ko z rodziną. Każda powieść ma swoją historię opisaną w prosty i zrozumiały sposób. Porusza ważne emocje, które dziecko może odnieść do swoich doświadczeń. Tola jest zazdrosna o wiewiórkę Rudą Kitkę, porównuje swój ogon do niej i czuje się gorsza. Felek oczarowany nieznajomą zapomina o swojej przyjaciółce. Docenia ją dopiero, gdy widzi, że to co nieznane nie jest zawsze takie jak się nam wydaje. Kuzyn Felka zazdrości mu wszystkiego, a tak na prawdę nie podjął żadnej akcji, by zaprzyjaźnić się z rodziną. Książka napisana jest krótkimi zdaniami co pomaga w czytaniu przedszkolakowi a potem pomaga wrócić do historii przy samodzielnym czytaniu. Obrazków jest mało, ale za to są przepiękne.

Seria uważności Agnieszki Pawłowskiej to zdecydowanie lektura dla 5 latka, która będzie ciekawa także i dla czytających rodziców :)



Autorka w każdej książeczce pokazuje dzieciom jak może być ciekawy otaczający nas świat, gdy tylko pozbędziemy się naszych słabości. Książki opowiadają o emocjach i uczuciach, które towarzyszą każdemu z nas. Każdy bohater zmaga się z innego rodzaju problemem, którego rozwiązaniem jest uważne przyjrzenie się sobie, swojemu otoczeniu i zrozumieniu sytuacji.
Jedyne uwagi do tej serii jakie mam, to mi osobiście nie podobają się ilustracje. Nie trafiają w ogóle  w moją estetykę. Jednak opowiadania są na tyle ciekawe, że uważam ją zdecydowanie wartą przeczytania.Te historie były także ciekawą lekturą dla mnie. Skłania do refleksji i uczy uważności w każdym wieku.  Polecam i Wam

Do przeczytania! :)


środa, 13 lutego 2019

Od najmniejszego do największego - zabawa wielkością na Walentynki DIY


Przed nami Walentynki. Święto z Zachodu, którego komercyjny charakter niestety przyćmiewa samą ideę. Obchodzicie?
Ja tak, ale na swój sposób. Dla mnie to czas, aby zatrzymać się i poświęcić ukochanej osobie uwagę, która umyka w codzienności. Nie koniecznie widzę tu obdarowywanie się prezentami, a raczej wspólne wyjście i doświadczenie czegoś razem. To wspólne wspomnienia nas łączą, a nie rzeczy.
W takim charakterze Walentynki są miłym świętem. Dają pretekst, aby opuścić codzienny schemat i zrobić coś razem, na co zawsze nie mamy czasu.
W atmosferze zbliżających się Walentynek wymyśliłam zabawę na rozróżnianie wielkości.
Powstała kolorowa laurka z serc  :) Jak Wam się podoba?


Do zabawy potrzebujemy:
  • kolorowy papier ( u nas czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, różowy, fioletowy)
  • nożyczki, klej, ołówek

Czerwoną kartkę papieru A4 składamy na pół. Wzdłuż zgiętego boku rysujemy pół serca. Wycinamy je.
Na pomarańczowej kartce odrysowujemy czerwone serce. Wycinamy o 1 cm mniejsze niż obrys.
Czynność tą powtarzamy tyle razy, aby uzyskać 7 serc, każde o 1 cm mniejsze.
Zaczynamy zabawę.


Dziecko musi wybrać, które serduszko jest najmniejsze, a które większe. 
Smarujemy najmniejsze serduszko i przyklejamy go do większego. Następnie smarujemy je klejem i przyklejamy do jeszcze większego. Tak wyklejamy wszystkie serduszka aż powstanie wielokolorowe serduszko - walentynka:)


Zabawa jest prosta i atrakcyjna dla przedszkolaków.
Pomaga w atrakcyjny sposób uczyć rozróżniać wielkości. Polecam!

sobota, 22 grudnia 2018

Ozdabianie pierników - prawdziwie świąteczna zabawa!


Życzymy Wam wszystkiego dobrego z okazji Świąt Bożego Narodzenia.
Dużo miłości, rodzinnej atmosfery chichotów po pachy i przytulasków całą masę.
Aby te Święta były dla Was przyjemnością 
i chwilą do której wspomnieniami będziecie wracać całą zimę:)


Zachęcamy Was by znaleźć chwilę na udekorowanie pierników razem ze smykami. Ich radość wprowadza iście świąteczny klimat do naszych domów. Na prawdę warto pobawić się z nimi i poczuć się jak dziecko.
W tym roku nie udało mi się upiec swoich pierniczków. Przed Świętami na prawdę dużo się działo. Janeczka niestety ciągle nam choruje. Więc czas spędzamy na inhalacjach i tym podobnych atrakcjach... Za to Nina od nowego roku idzie do nowego przedszkola! Po załatwieniu całego procesu nie starczyło czasu na pierniczki.
Ale to nie powód, by odmówić sobie przyjemności udekorowania ich :) na szczęście w sklepach jest już wszystko. Wobec czego kupiłam gotowe pierniczki, mazaki i posypki i kilka godzin miałyśmy z Niną super zajęcie:)
Nie ważne czy równo, czy z sensem. Najważniejsze, że od serca powstały nasze niecodzienne futurystyczne pierniczki:)
Dom wysprzątany, choinka ubrana, pierniczki są - Święta czuć w powietrzu:)
Wesołych Świąt kochani!